KUCHNIA

Jak uniknąć spożywania większej liczby kalorii?

separator
Opublikowany: / przez Nathallae

Mniej kaloryczne zamienniki popularnych produktów

Od kilku lat dwie rzeczy są u mnie niezmienne. Dbanie o bezpieczeństwo swoje, oraz innych oraz sprawdzanie daty ważności, składu i tabeli kalorii na opakowaniach produktów spożywczych w sklepach. Skąd u mnie taka „pasja” ? Kilka lat temu stosowałam wtedy bardzo modną dietę 1000 kcal, gdzie byłam zmuszona do liczenia wszystkiego, co jadłam. Co prawda kalorii już nie liczę, natomiast czytanie składu produktów jak najbardziej tak. Na Instagramie dostaję masę wiadomości prywatnych, czy stosuję jakieś diety, co jem, dlatego chciałabym nieco przybliżyć fakt, jak w łatwy sposób zrezygnować z produktów wysokokalorycznych i zastąpić je naprawdę dobrymi zamiennikami. W łatwy sposób przyzwyczajamy organizm do zdrowszych alternatyw, a co za tym idzie? Oczywiście lepsze samopoczucie, a waga sama leci w dół.

Majonez

U mnie używany bardzo sporadycznie. W głównej mierze zamiast majonezu stosuję gęsty jogurt grecki, bądź zwykły jogurt naturalny, dodaję sól, pieprz do smaku i gotowe.

Masło

Najlepszą alternatywą dla masła jest według mnie awokado. Osobiście nie przepadam za tym owocem, natomiast po zmieszaniu z przyprawami smakuje naprawdę dobrze.

Lody

Niestety jest to dla mnie najbardziej istotna sprawa. Jestem totalnym lodożercą. Mogłabym jeść lody na śniadanie, obiad i kolację. Dlatego u mnie w domu w zamrażarce bardzo często można znaleźć mrożone owoce takie jak: truskawki, banany, borówki, jagody, mango. Prosty przepis na lody? Wrzucamy ulubione mrożone owoce do miski, dodajemy wodę/mleko/jogurt – według uznania, blendujemy i gotowe. Dla prawdziwych smakoszy polecam jeszcze dodanie migdałów, masła orzechowego, gorzkiej czekolady bądź innego ulubionego składnika. Tak naprawdę możemy wyczarować w szybki sposób dowolne lody na jakie mamy ochotę.

Batony

Jeden baton, to nawet- o zgrozo! – 450 kalorii, czyli tyle, ile fajny obiad u mamy w niedzielę: ). Osobiście polecam zrobienie własnych, niskokalorycznych batonów w domu (np.: poprzez połączenie orzechów, miodu, płatków owsianych, masła orzechowego, czy też bakalii), bądź alternatywa dla ludzi, którzy nie lubią siedzieć w kuchni, to pójście do sklepu, gdzie naprawdę mamy fajne odpowiedniki różnego rodzaju słodyczy. Moje ulubione? Bardzo lubię jeść batony od Anny Lewandowskiej Foods by Ann, można znaleźć produkty od Ani zarówno na stacji benzynowej, jak i na przykład w sklepach typu „Fresh”. Baton kakaowo-malinowy, robi niezłą robotę. Kolejny, godny polecenia, to baton z Lidla z serii „dobra kaloria”, moje ulubione smaki to: kokos- orzech, oraz kawa-orzech. W żabce natomiast znajdziemy batony, które w składzie mają tak naprawdę same zmielone daktyle, oraz kakao. Wszystkie słodycze, jakie wymieniłam to co najmniej o 50% mniej kalorii niż przy standardowym batonie.

Fast-Foody

Niestety to, czego najtrudniej uniknąć. Oczywiście nie jestem zwolenniczką jedzenia tylko typu Fit, oraz zatracania się w swojej paranoi: ”Jak zjem hamburgera, to co się stanie?”. Nic się nie stanie. Kolejny dzień nastąpi, a grunt pod Naszymi nogami naprawdę się nie osunie. Natomiast, jeżeli naprawdę mamy kryzysowy dzień i naprawdę musimy zjeść zapiekankę ze stacji podczas tankowania samochodu, poprośmy o przygotowanie jej bez zbędnych, tłustych sosów, które w większości przypadków są przygotowywane na majonezie, albo po prostu to sam tłuszcz + ulepszacze. Sami także możemy kupić pełnoziarnistą bagietkę, upiec na grillu pieczarki, dodać kurczaka, bądź ulubione składniki i zjeść ze smakiem na obiad.

Kolorowe, gazowane napoje

Odkąd zobaczyłam na YouTube odparowywanie coca-coli, gdzie po napoju zostaje gęsty ciemny, ciągnący się karmel, kategorycznie zaprzestałam picia tego typu napojów. Niestety w krytycznych sytuacjach posiłkuję się zamiennikami, typu Pepsi Max, bądź innego napoju typu „light”, natomiast nie polecam iść w moje ślady z racji słodzików, które wcale nie działają na Nas dobrze. Zawsze możemy przygotować własną smakową wodę z dodatkiem mięty, owoców bądź soku, lub po prostu dodać do wody miód z cytryną, która jest idealna na cieplejsze dni i wcale nie smakuje gorzej od popularnych napojów.

Przekąski

Kiedyś słyszałam, że tak naprawdę nikt nie lubi paluszków, orzeszków krakersów, a jakby postawić je na stole podczas imprezy, to dopóki nie zostanie zjedzone ostatnie ciasteczko, wszyscy siedzą, jedzą, nawet o tym nie myśląc. Coś w tym jest. Fajnie jest pochrupać przed telewizorem popcorn, czy zjeść kawałek ciasta z kremem. Nie zwracamy nawet uwagi, że przez 30 minut takiego chrupania, nabijamy sobie nawet 800 kalorii! W Internecie znajdziemy masę przepisów na zdrowe desery na bazie popularnych nasion chia oraz jogurtu, czy też, sałatki owocowe, ciasteczka pełnoziarniste, albo i nawet zdrową wersję nachosów razowych.

Wymieniłam kilka przykładów, które mogą w szybki sposób odzwyczaić Nas od niezdrowego jedzenia, natomiast jak to mówią – wszystko jest dla ludzi. Od czasu do czasu nawet jest wskazane zjedzenie podwójnych lodów zalanych sosem czekoladowym. Nie popadajmy w skrajność. Nikomu to dobrze nie służy. Życie nie polega na odmawianiu sobie wszystkiego, na co mamy ochotę.

Jakie wy macie zamienniki ? Dajcie znać w komentarzu! 

Nathallae

Studentka prawa, blogerka i instagramerka. Spośród wielu pasji do największych należą podróże w najdalsze zakątki świata i gotowanie.

Napisz komentarz